" href="http://misiak.blox.pl/rss2/23.html?34841"/>
| < Listopad 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30      
O autorze
Zakładki:
.:: MENU
.:: Wiara, religia
.:: Aukcje Allegro
Allegro - Program Partnerski
Allegro: /></a></div>
                      </div>
                                      <div class='TytulFolderaZakladek'>.:: Buttony</div>
        <div class='PoziomDrzewa'>
                                    <div class='ZakladkaEtykieta'><a href=Po przyjacielsku ;)
Allegro - największe aukcje internetowe, najniższe ceny! Kup i sprzedaj!></a></div>
                                      <div class='ZakladkaEtykieta'><a href=Różancowe Karty
.:: Dodali mnie do siebie :) Stopniowo uzupełnię
.:: Internetowe kamery
.:: Książki religijne, dewocjonalia
.:: Moje stronki
.:: Moje ulubione:
.:: Możesz pomóc, jeśli chcesz:
.:: Stronki zaprzyjaźnione:
Statystyki www


Czekam na meile:
drozdmaciej@tlen.pl
Non omnis moriar, to, co we mnie niezniszczalne - teraz staję twarzą w twarz z Tym, który jest! Jan Paweł II
Kategorie: Wszystkie |
RSS
niedziela, 03 lipca 2005
Nowa droga życiowa...

Witajcie,

Bardzo dawno mnie tu nie było... To nie jest tak, że zaniedbuje bloga - bo takie głosy do mnie docierają... Po prostu jestem zabiegany... Praca, praca, praca... Troszkę siedzę w NOMI. To już mi z życia odpada 21 godzin, dodać do tego dojścia do pracy i z pracy do domu to kolejne 1,5 godziny. Śpię średnio osiem godzin... Godzinkę trzeba też obliczyć na niedizelną Eucharystię... Około pięciu godzin (może więcej) na jedzenie i picie w ciągu tygodnia... Powiedzmy Trzy, cztery godzinki na łazienkę i toaletę (lub dłużej)... Troszkę czasu na przyjaciół... No i chwilka zostaje, żeby przy kompie posiedzieć...

Obiecywałem wpis o nauczycielach z mojej "starej" szkoły, relację z Litwy... To wszystko będzie, kiedyś będzie... No dizś to się pochwalę wynikami maturalnymi. Świadectwo dojrzałości odebrałem we wtorek. Nawet nie wiecie, jak wszystko ze mnie spłynęło, kiedy nauczycielka powiedziała, że w klasie wszyscy zdali... A moje wyniki są takie. Z języka polskiego na poziomie podstawowym dostałem 77%, a na rozszerzonym 40% (cóż nie znałem opowiadania, które było), z języka francuskiego na poziomie podstawowym miałem 41%, rozszerzenia nie pisałem (miałem dosyć po podstawie). Z wosu na poziomie podstawowym zaledwie (?) 66%, na rozszerzonym 70%. Cieszę się, że zdałem. W dodatku moja klasa wypadła najlepiej z języka polskiego w szkole. A to wszystko pewnie dzięki naszej wspaniałej nauczycielce - Eli Czyżewskiej. Z wosu również byliśmy najlepsi. :)

30 czerwca 2005 roku rozpoczął się nowy okres w moim życiu. Mianowicie złożyłem papiery na uczelnię. Heh i to nie taką zwyczajną... Nie dosyć, że na wsi, to jeszcze sami faceci... Już wiesz gdzie?... Tak, złożyłem papiery do seminarium... Większość z was - czytelników już wcześniej po wpisach rozszyfrowało, gdzie się wybieram... Czy dobrze robię? Nie wiem... zobaczę... Idę tam, bo pragnę (motywacji nie podaję publicznie, na razie)... Jeżeli odpadnę, bo nie przyjmą mnie, bo nie zdam pierwszej sesji, bo jestem zbyt rozrywkowy, bo nie podołam z nauką, bo to nie dla mnie... To wtedy będę świadomy, że byłem tam... chociaż jeden dzień, chociaż chwilę.

Trzeba dążyć do swoich pragnień, marzeń... Trzeba wiedzieć, czego się chce. I choć wiem, że po drodze często się rani innych, to jednak należy pamiętać, że to własne życie i robić to, co uważa się za słuszne... Oczywiście w granicach rozsądku i ogólnie przyjętych zasad moralnych, etycznych, prawnych... Nie zawsze oczywiście człowiek ma to, co chce, ale jeżeli próbował coś osiągnąć, lecz nie powiodło mu się, to znak, że nie jest jeszcze gotowy, że to nie dla niego. Nie należy się wtedy załamywać, ale moze próbować raz jeszcze, a mozę gdzie indziej... Trzeba mieć alternatywę...

Dziś w gorzowie w parafii Pierwszych Męczenników Międzyrzeckich na Górczynie wierni peregrynują relikwie św. Tereski od Dzieciątka Jezus. O godzinie 20.30 pod przewodnictwem ks. bp Pawła Sochy rozpocznie się uroczysta, pożegnalna Eucharystia relikwii. Te cudowne relikwie św. Teresy krążą po całym świecie, teraz po Polce, dziś u nas w Gorzowie... Może warto choć na chwilę zatrzymać się przy niej, przy tej, która ukochała Jezusa, i którą Jezus upodobał sobie... Zapraszam na Mszę św. a wcześniej na czuwanie modlitewne.

Rozpoczął się okres wakacji, dla wielu z ans jest to okres odpoczynku i wytchnienia po całym roku zmagań ze szkołą, studiami, pracą. Wczoraj wyruszyła także pielgrzymka z Klenicy, tzw. Pielgrzymka Rolników. Naszą diecezjalną pieszą pielgrzymkę na Jasną Górę rozpoczniemy pod koniec lipca. Już dziś zapraszam do kroczenia w grupie Biało-Niebieskiej. Zapisy do grupy rozpoczną się 17 lipca. W dni powszednie od 1800 do 1930, a w niedzielę po każdej Eucharystii czekamy na Ciebie przy parafii p.w. Najświętszego Zbawiciela (ul. Niemcewicza) i parafii p.w. NMP Królowej Polski (ul. Żeromskiego) w Gorzowie Wlkp. Koszta pielgrzymkowe (opłata za samochód, obiady, organizacja...) wynoszą 120 zł. Dodatkowo na rzecz grupowych śniadań i kolacji każdy pielgrzym przy składaniu bagaży oddaje 2 konserwy i dżem. Będzie istniała mozliwość powrotu autokarem (koszt nie powinien być większy niż 40 zł) - szczegóły przy zapisach.

Szukamy również osób, które mogłyby wspomóc naszą grupę. Wszyskich, którzy mogliby złożyć swój dar materialny i/lub finansowy zapraszamy do punktów pielgrzymkowych od 17 lipca do ww. parafii lub o kontakt ze mną. E-mail maciej-drozd@tlen.pl gg 4458828.

A i dla wszystkich pielgrzymów przygotowany jest gadżet - pielgrzymkowa smych, na której zawiśnie identyfikator z karta pielgrzyma. Po zakończonej pielgrzymce będzie to nasz rozpoznawalny znak. Wspominałem, jak się do czegoś dąży, to można to osiągnąć. Pragnąłem by były smycze - są... Tylko czy do końca to tylko moja zasługa? Chyba nie...

Pozdrowienia i podziękowania:

W pierwszej kolejności dziękuję i pozdrawiam ks. Andrzeja - za wszystko, co zrobił i robi dla mnie. Pamiętam o modlitwie... No i reszta bandy: Basi, Ewci, Justynie, Pauli, Madzi, Meli, Ali, Jowitce, Monice, Łucji, Asi, Tomkowi, Piotrkowi, Makowi (s. Wojciesze), Andrzejowi, Krzyśkowi, Natalii, Natalii, Kasiulkowi, Ninie, Dorotce, Pauli, Melonowi, Edycie, Ali, Agacie, Agnieszce, Markowi, Adasiowi i Guciowi (braciom w sarnie), Eli, Michałowi i wszystkim, których znam, a nie wymieniłem

DZIĘKUJĘ, ŻE JESTEŚCIE. BĄDŹCIE WCIĄŻ!!!

14:50, macdrozd
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 16 czerwca 2005
Krótko

Witajcie,

Długo nie pisałem, ale cóż sporo pracy i w ogólnie zajęć. To tylko tyle na dziś. Piszę, żebyście wiedzieli, że jeszcze żyję.

Przez ten czas trochę się wydarzyło... Wyjazd na Litwę, pierwszy dzień w parcy, jeszcze cosik... A jutro moje urodzinki. Kończę 19 lat.

A dziś o 19.15. w salce parafialnej na Niemcewicza 35 kolejne spotkanie Młodzieżowego Klubu Dyskusyjnego. Temat spotkania: Tajemniczy świat aniołów. Zapraszamy.

16:07, macdrozd
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 02 czerwca 2005
Góra Tabor

Witajcie,

Tak szybciótko pragnę wam zaproponować inne spotkanie młodzieży. Trwa trzy dni. Spotkanie odbędzie się we Władysławowie, czyli nad naszym Bałtykiem w dniach od 1 do 3 lipca 2005 roku. Bliższe informacje, szczegóły, opis idei Góry Tabor na stronie:

http://www.goratabor.org/
11:46, macdrozd
Link Komentarze (3) »
środa, 01 czerwca 2005
Mam pracę :D

Witajcie,

Wczoraj znalazłem pracę... A raczej praca znalazła mnie. W poniedizałek wieczorem dostałem meila z ofertą pracy. Wczoraj odpisałem i już po kilku godzinach dostałem pracę. Będę reklamował i promował panele podłogowe w gorzowskim NOMI. Jutro mam przejść szkolenie z przedstawicielem firmy, którą będę promował. Pracę zaczynam 15 czerwca i popracuję sobie do końca lipca. Promocja w piątek i w sobotę. Zarobki jak na pierwszą pracę OK.

I teraz małe podzielenie wiedzą dla szukających pracy. Zamieszczajcie ogłoszenia w Internecie, że szukacie pracy. Ja zostałem w ten sposób zauważony...

Pozdrowionka dla was. :*

19:37, macdrozd
Link Komentarze (2) »
niedziela, 29 maja 2005
Lednica - spotkanie młodych cz. 1

Ludzie Ewangelii Daleko Niosą Imię Chrystusa Amen

Ojciec Jan Góra skierował do nas, do młodych taki oto list:

Lednica 2005 to odnowienie przymierza Chrztu Polski. Polska, jak dziecko, została ochrzczona w swym niemowlęctwie. I dlatego wraz ze wzrostem potrzeba nowej świadomości tego wydarzenia, nowej świadomości wynikającej z tego wzrostu.

W ciągu życia człowieka fakt chrztu zostaje potwierdzony codziennymi wyborami albo zaprzepaszczony. Kolejne czyny albo nawiązują albo nie nawiązują do chrztu otrzymanego w dzieciństwie, tworząc z życia ludzkiego zintegrowaną całość. Dlatego wydało nam się słuszne, ażeby właśnie nad Lednicą, i właśnie w tym ogromnym zgromadzeniu młodzieży, przeżyć chrzest naszej Ojczyzny, a później swój własny chrzest i uświadomić sobie na nowo, co to znaczy, być ochrzczonym, być chrześcijaninem.

„Chrzest w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego – Chrzest, czyli zanurzenie w Żywym Bogu, w Tym który Jest (jak głosi Księga Wyjścia) – w Tym „Który jest, i Który był, i Który przychodzi” (jak głosi Księga Apokalipsy1,4) Chrzest czyli początek spotkania, obcowania, zjednoczenia, do którego cała życie doczesne jest tylko wstępem i wprowadzeniem, a spełnienie i pełnia należy do wieczności. „Przemija postać świata” – więc musimy znaleźć się w „świecie Boga”, ażeby dosięgnąć celu, ażeby dojść do pełni życia i powołania człowieka.

Chrystus ukazał tę drogę. A żegnając się z Apostołami, potwierdził ja raz jeszcze. I polecił, ażeby oni i cały Kościół uczyli się zachowywać wszystko, co im przykazał: „A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata”. (Jan Paweł II - I pielgrzymka do Polski Błonia Krakowskie)

Wśród wszystkich narodów Polska znalazła się u początków swoich dziejów u boku Chrystusa. Kontur duchowych dziejów naszej ojczyzny, został zarysowany wokół słów Chrystusa Mt 28, 18-20 wypowiedzianych do Apostołów, by szli i chrzcili wszystkie narody. Chrzest przyjęty na początku dziejów Polski uświadamia nam wielkość człowieka: „zanurzenie w wodzie”, które jest znakiem wezwania do uczestnictwa w życiu Trójcy Przenajświętszej i jest równocześnie niezastąpionym sprawdzianem godności każdego człowieka. Bo człowiek musi posiadać niezwykłą godność, skoro został wezwany do uczestnictwa w życiu samego Boga.

„Kościół przyniósł Polsce Chrystusa – to znaczy klucz do rozumienia tej wielkiej i podstawowej rzeczywistości, jaka jest człowiek. Człowieka bowiem nie można do końca zrozumieć bez Chrystusa. A raczej: człowiek nie może siebie sam do końca zrozumieć bez Chrystusa. Nie może zrozumieć, ani kim jest, ani jaka jest jego właściwa godność, ani jakie jest jego powołanie i ostateczne przeznaczenie. Nie może tego wszystkiego zrozumieć bez Chrystusa.

I dlatego Chrystusa nie można wyłączać z dziejów człowieka w jakimkolwiek miejscu ziemi. Nie można bez Chrystusa zrozumieć dziejów Polski – przede wszystkim jako dziejów ludzi, którzy przeszli i przechodzą przez tę ziemię. Dzieje ludzi! Dzieje narodu są przede wszystkim dziejami ludzi. A dzieje każdego człowieka toczą się w Jezusie Chrystusie. W Nim stają się dziejami zbawienia.”


„Trzeba iść po śladach tego, czym (a raczej kim) na przestrzeni pokoleń był Chrystus dla synów i córek tej ziemi. I to nie tylko dla tych, którzy jawnie Weń wierzyli, którzy Go wyznawali wiara Kościoła. Ale także i dla tych, pozornie stojących opodal, poza Kościołem. Dla tych wątpiących, dla tych sprzeciwiających się... Otóż nie sposób zrozumieć dziejów narodu polskiego – tej wielkiej tysiącletniej wspólnoty, która tak głęboko stanowi o mnie, o każdym z nas – bez Chrystusa. Jeślibyśmy odrzucili ten klucz do zrozumienia naszego Narodu, narazilibyśmy się na zasadnicze nieporozumienie. Nie rozumielibyśmy samych siebie. Nie sposób zrozumieć tego Narodu, który miał przeszłość tak wspaniałą, ale zarazem tak straszliwie trudną – bez Chrystusa.... Nie sposób zrozumieć dziejów Polski od Stanisława na Skałce do Maksymiliana Kolbe w Oświęcimiu, jeśli się nie przyłoży do nich tego jeszcze jednego i podstawowego kryterium, któremu na imię Jezus Chrystus.”

... aby Chrystus nie przestał być dla nas otwartą księgą życia na przyszłość. Na nasze polskie jutro.”

13:32, macdrozd
Link Dodaj komentarz »
Lednica - spotkanie młodych cz. 2

Ludzie Ewangelii Daleko Niosą Imię Chrystusa Amen

Chrystus we wspólnocie naszego narodu

W związku z powyższym wydaje się słuszne, aby na początku nabożeństwa lednickiego ukazać Chrystusa Pana w formie najbardziej reprezentatywnej dla duchowości i pobożności Polaków. Taką formą wydaje się być postać Chrystusa Frasobliwego. Wrażliwość Polaków wyraziła się doskonale we współczuciu dla Dzieciątka urodzonego w zimie i Jego biednej Matki, która była tak uboga, że rąbek zdjęła z głowy i owinąwszy nim Dzieciątko położyła w żłobie, bo nie było dla nich miejsca w gospodzie, jak śpiewamy w kolędzie. Wrażliwość na tajemnicę Wcielenia, na ludzki wymiar Boga Człowieka, wyrażała się współuczestnictwem w cierpieniach Chrystusa już jako Dzieciątka, a później jako dorosłego człowieka poddanego cierpieniu i śmierci. Polska kolęda i polska pieśń pasyjna są niezbitym dowodem wyciskającym niezmiernie trwały ślad na wyobraźni religijnej Polaków, trwały do dziś w naszej rzeźbie ludowej. Nie przypadkiem wizerunek Chrystusa Frasobliwego jest głębokim wyrażeniem optymistycznego dogmatu wcielenia w chrześcijaństwie i kulturze polskiej. Ogólna atmosfera nocy bożonarodzeniowej, w której uczestniczą pojednani ze sobą ludzie wraz z całym światem przyrody, zwierzętami, roślinami, w sensie chrześcijańskim doskonale oddaje ogólną radość zbawienia zapoczątkowanego już tu, na ziemi, a które w perspektywie eschatologicznej obejmuje cały świat. Dowartościowanie ziemskiego życia Chrystusa w ciągu XII i XIII wieku, dowartościowanie dogmatu Wcielenia stanowiło niezwykle ważny proces idący w konsekwencjach do podniesienia znaczenia Matki Zbawiciela, Maryi, do roli pośrednika między każdym człowiekiem a Chrystusem.

Podobne zrozumienie i współczucie okazywane było umęczonemu Chrystusowi. Polska pobożność pasyjna wyrażająca się tak wspaniale w pasyjnej pieśni i Gorzkich Żalach rodziła empatię, wrażliwość, współczucie dla Boga - Człowieka, ale i dla każdego człowieka, bliźniego.

Chrystus Frasobliwy, zadumany, zamyślony, umęczony ale przecież żywy siedzący na rozstajach polskich dróg pokazywał drogę przechodzącym, żył razem z ludźmi, Był pośród nich. Prostą konsekwencją tego stawiania Chrystusa na rozstajnych drogach była chęć przypomnienia każdemu przechodniowi, by był chrześcijaninem i żył po chrześcijańsku, w zgodzie z Chrystusem. Chrystus sprowadzony niejako z nieba na ziemię, na nasza polską ziemię, Chrystus pomiędzy nami, taki sam jak my z tą naszą podpartą rękami głową, nie z załamanymi rękami, ale z głową do góry, z głową myśląca, z nadzieją, ze wzrokiem utkwionym w przyszłość.

Ten wizerunek pragniemy odbić po raz kolejny w młodej duszy młodego Polaka. Pragniemy skojarzyć z całą historia Ojczyzny, i ukazać zwycięstwo Chrystusa w ludzkich sercach, w ludzkich duszach, w ludzkim życiu.

Chrystus w moim życiu

Dzisiaj ja jestem chrześcijaninem. Zostałem ochrzczony przez rodziców, którzy uznali że będzie to dla mnie dobre. Nie chcieli abym rósł i wychowywał się w próżni. Pragnęli, abym rósł i wychowywał się w atmosferze miłości. Jeśli nawet niedoskonale praktykowanej na co dzień, to przynajmniej na co dzień perfekcyjnie głoszonej. W Kościele.

Dzisiaj mogę to wszystko odrzucić. Bo człowiek może powiedzieć Bogu: nie. Człowiek może tę miłość odrzucić. Ale czy wolno? Co w zamian? Jaki argument rozumu, jaką wartość woli i serca można przedłożyć sobie samemu i bliźnim, ażeby odrzucić i powiedzieć „nie” Chrystusowi, temu, czym żyliśmy wszyscy przez tysiąc lat? Temu co stworzyło podstawę naszej tożsamości i zawsze ją stanowiło. I tak jak wtedy, po zapowiedzi ustanowienia Najświętszego Sakramentu, kiedy ludzie zaczęli się odsuwać od Chrystusa, On sam zapytał Apostołów: Czy i wy chcecie odejść? A wtedy Piotr w imieniu pozostałych odpowiedział: Panie, do kogóż pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego! (J 6,68).

Jestem chrześcijaninem dzisiaj. To jest jakaś przynależność. To jest jakaś wartość, To jest przede wszystkim godność. Dzięki temu jestem we wspólnocie. Nie jestem sam. Na czym dzisiaj polegać miałaby ta nowa świadomość? Że będę bardziej Chrystusowy, że bardziej świadomie nawiążę z Nim kontakt osobisty, że będę żył wiarą, która nakłada na mnie pewne zobowiązania.

Na czym polega bycie chrześcijaninem?

Chrystus zamknął swoim życiem epokę tych, którzy żyli wyłącznie dla siebie. Chrystus przyszedł na świat dla nas i dla naszego zbawienia. Przyszedł, aby być posłusznym i uwielbić Ojca. Zamknął definitywnie starą erę ludzi żyjących dla siebie. Odtąd ludzie nowej ery żyć będą coraz bardziej świadomie dla drugich, dla bliźniego z którym utożsamił się przychodzący na świat Chrystus. Przyszedł On po to, abyśmy już więcej nie żyli tylko dla siebie, ale dla tego który za nas umarł i zmartwychwstał. Żyć nie dla siebie, ale dla bliźniego i ostatecznie dla Boga. W końcu okazuje się, że żyjąc dla innych osiągam siebie, dosięgam siebie, rozwijam siebie i spełniam siebie.

Ażeby nie żyć dla siebie trzeba nauczyć się Chrystusa. Chrystus to jedno wielkie przebaczenie, odpuszczenie win, odpuszczenie grzechów. Przyjmując Chrystusa musimy zdobywać się na przebaczenie. Wspaniałe przykłady takiego przebaczenia znajdujemy w naszej literaturze. Jurand przebaczający nikczemnikowi Zygfrydowi i Ksiądz Robak.

Szczyty przynależności do Chrystusa to bezinteresowny dar z siebie samego, w którym człowiek przekracza samego siebie. Bezinteresowny dar z siebie samego skierowany ku bliźniemu. Bliźniego najlepiej wyrażają czterej ewangeliczni ubodzy, którzy będą kiedyś naszymi sędziami: dziecko, chory, starzec i cudzoziemiec, to znaczy istoty najbardziej kruche, najbardziej społecznie „bezużyteczne”, najbardziej zależne. I nie mamy prawa przeciwstawić jednego z ubogich trzem pozostałym. Czterej ubodzy to filary ludzkości w czterech stronach świata. Są pierwszymi sędziami, sędziami pierwszej instancji już na tym padole. Sąd ostateczny, na progu tamtego świata będzie tylko sądem apelacyjnym. Czterej ubodzy – jak i bogacze – są powołani do siedmiu sakramentów, od kołyski do grobu, od żłóbka do krzyża. I zawsze będą pośród nas ubodzy, jeśli bracia bogaci są zgorszeni, tym gorzej dla nich.

Przygotowując się na spotkanie

Przygotowując się do Lednicy 2005 proponujemy osobom indywidualnym, wspólnotom program, aby każdy kolejny miesiąc był uwrażliwieniem się na jednego z tych ewangelicznych ubogich.

Marzec, kwiecień, maj, czerwiec – niech będą poświęcone kolejnym ubogim: dziecku, choremu, starcowi i cudzoziemcowi. To konkretny program. Zrób coś dla jednego z nich. Ruch lednicki, wszyscy sympatycy Lednicy niech czynnie zaangażują się w przygotowania do Lednickiego Spotkania i niech przybędą na nie bogaci w zasoby duchowe. Zrób coś dla drugiego. Okazji nie brakuje. Ci drudzy są tuż w zasięgu ręki. Wystarczy tylko wyciągnąć do nich swoją rękę. Trzeba mieć tylko trochę odwagi i nie drżeć, że moja ręka się pobrudzi.

Pan Jezus dorosłemu i mądremu Nikodemowi kazał się powtórnie narodzić. On sam nie mógł sobie wyobrazić na czym polegać miałyby te powtórne narodziny. Chciał się cofnąć, wejść jeszcze raz do łona matki i próbować się narodzić. Tymczasem Chrystus nie każe mu się cofać, ale iść do przodu, każe mu narodzić się z ducha. Każe mu zdobyć nową świadomość.

Kiedy dzisiaj mamy powtórnie się narodzić, to musimy zdobyć nowa świadomość przynależności do Chrystusa. Musimy przyjąć wszystkie konsekwencje tej przynależności. Nowa świadomość to nowa przestrzeń, to niebo otwarte dla nas, dla naszego myślenia i działania. Wspólnota Kościoła dała na Chrystusowy chrzest przyjmując nas do siebie. Dzisiaj dajemy siebie wspólnocie Kościoła. Dajemy siebie Chrystusowi. Dajemy siebie i wszystko co nasze. Rozglądamy się bacznie czy przypadkiem jakieś tereny, które od nas zależą, lub dane są nam do dyspozycji, nie leżą odłogiem. Wielkie dziedziny kultury, ekonomii, polityki... Wprawdzie ochrzczeni zostaliśmy tak dawno, ale woda chrzcielna nie wszędzie dotarła. Tak jak kiedyś Chrystus zanurzył się wodzie, tak teraz zanurzył się w swoim ludzie. Ciało Chrystusa staje się ciałem społecznym – Kościołem.

Symboliczne działania lednickie

Znaczące działania, jakie przewidzieliśmy na Spotkanie Lednica 2005 są następujące:

Jeśli mowa o chrzcie świętym, to trzeba na pewno przywieźć białą szatę. Tam gdzie rodzi się nowy chrystusowy człowiek, rodzi się nowa chrystusowa świadomość, świadomość wsparta na czterech ewangelicznych ubogich, świadomość oczyszczona przebaczeniem i gotowością miłości braterskiej, musi być czysto i biało.

Pragniemy, aby każdy przybywający nad Lednicę przywiózł ze sobą własny kamień wielkości dłoni, tak aby z tych kamieni ułożyć wspólną Drogę III Tysiąclecia. Na kamieniu dobrze byłoby wypisać swoje imię, tak aby zostało tam na zawsze zapisane jakby w księdze życia. Kamień lednicki, wyraz i symbol mnie samego, będzie mnie reprezentował na Polach Lednickich, u źródeł chrzcielnych Polski. Powierzyć siebie kamieniowi, znaczyć będzie powierzyć siebie Chrystusowi, zawierzyć trwałości, litteris mandare znaczy powierzyć się literom, wyryć w kamieniu, tak jak Dekalog na kamiennych tablicach. To będzie znaczyło ocalić siebie w Chrystusie. Z takich kamieni ułożymy Drogę III Tysiąclecia i będziemy układać ją długo, przez całe lata. Być kamieniem na drodze do Chrystusa, być kamieniem na drodze ku Bogu, być kamieniem na drodze do drugiego człowieka – to znaczy przede wszystkim być kamieniem na drodze do samego siebie.

Czekamy na Wasze kamienie, bo czekamy na Was, drodzy młodzi przyjaciele. Przysyłajcie nam swoje własne kamienie, które spadną z Waszych serc, Wasze kamienie z całego świata, z miejsc Waszego urodzenia, z miejsc dla Was ważnych. Kamienie, które weźmiecie do ręki z zamysłem przywiezienia ich nad Lednicę. Może będzie to kamień, którym chciałeś rzucić w bliźniego? Przysyłajcie je do nas do Duszpasterstwa Akademickiego Dominikanów w Poznaniu, a my zawieziemy je nad Lednicę lub przywieźcie je na spotkanie. Czekamy na Wasze kamienie. One was przeżyją.

Z Lednicy zabierzecie wodę. Wodę z jeziora Lednica, którą zostali ochrzczeni pierwsi Polacy. Zabrać ze sobą wodę znaczy pragnąć życia. Woda z jeziora Lednica jest nadzwyczajna, bo jest ona symboliczna. To ta sama woda, która spłynęła po głowie Mieszka I i jego drużyny. Mieć taką wodę, to jakby mieć wodę z Jordanu, którą został ochrzczony Chrystus.

Nad Lednicę przywieźcie ze sobą wasze świece chrzcielne. Będzie to nawiązanie do chrztu, do tamtego płomienia, który zapłonął po raz pierwszy nad Wasza głową.

Może jeszcze zdążymy zdobyć pachnących olejków, aby każdy ochrzczony został namaszczony olejem radości i wesela.

Już od dziś czekamy na Was nad Lednicą.

dr Jan W. Góra OP


Artykuł pochodzi z oficjalnej strony spotkań lednickich http://www.lednica2000.pl, na którą serdecznie zapraszam. Oczywiście zapraszam również na Lednicę... O szcegóły wyjazdu dowiedz się w swojej parafii. :D

13:31, macdrozd
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 22 maja 2005
Wrocław jest piękny!

Wczoraj byłem we Wrocławiu na święceniach kapłańskich u kolegi z parafii. Tak przybyło nam kolejnych kapłanów do pełnienia woli Boga. :D O samej uroczystości nie ma co opowiadać dużo, ale... Piękna, uroczysta Eucharystia, w czasie której wyświęconych zostało osiemnastu alumnów Metropolitalnego Wyższego Seminarium Duchownego we Wrocławiu. To tak w skrócie. Odrobineczkę pochodziliśmy po Wrocławiu. Byliśmy na wrocławskim Rynku - jak ładnie... W ogóle to wczoraj w południe bili rekord osób grających na gitarze. Każdy mógł przyjść. My też mieliśmy gitarę, bo graliśmy Pawłowi po mszy, ale na rynek doszliśmy już sporo po dwunastej i nie wiemy czy udało im się... Trochę się nawet opaliłe,. Wiecie, jaka świetna pogoda była? Słoneczko, gorąco, ale z podmuchami wiaterku - pięknie jak nad morzem. Nawet jestem na wielu zdjęciach u Jowitki... To też tak w skrócie... Dziękuję pięknie ks. Pawłowi i jego Rodzicom za zaproszenie na uroczystość święceń kapłańskich, a także za obiad.

A dziś, już za niecałą godzinę, bo o 13.oo spotykamy się pod domem ks. Pawła, by w uroczystej procesji przejść do położonego /1,5 minuty od jego domu/ kościoła parafialnego, w którym o 13.15 rozpocznie się uroczysta Msza święta. Będzie to Prymicja, czyli pierwsza Msza św. odprawiona przez neoprezbitera. Jeśli uda wam się dotrzeć do Gorzowa na ul. Niemcewicza, to zapraszam oczywiście. Buziaki dla was. Idę się szykować. :D PAPATKI

P.S. Wczoraj również byli wyświęcani księża z Wyższego Seminarium Duchownego w Paradyżu. Święcenia odbyły się w gorzowskiej katedrze. Wśród neoprezbiterów są również ci związani z pielgrzymką, ale o tym wkrótce. :D

12:20, macdrozd
Link Komentarze (1) »
wtorek, 17 maja 2005
Krótki wpis

Witajcie,

Ja tylko na momencik. Dziś urodziny mojej siostry. Dziś bierzmowanie w mojej parafii. W czwartek matura pisemna z wosu. - Co to znaczy? To znaczy, że proszę was o modlitwę w intencji mojej siostry - o potrzebne łaski, w intencji bierzmowanych - o dawanie świadectwa i potrzebne łaski, w intencji mnie - o zdanie matury. :) Dzięki!

15:33, macdrozd
Link Dodaj komentarz »
sobota, 14 maja 2005
Zaproszenie dla Ciebie...

Lednica 2000

Dnia 15 maja 2005 roku, tj. w niedzielę o godzinie 1900 w parafii pod wezwaniem św. Józefa na ul. Brackiej w Gorzowie Wielkopolskim zostanie odprawiona Eucharystia w intencji Lednicy. Po mszy organizatorzy zapraszają na czuwanie w duchu spotkań Lednickich. Dla przypomnienia - tegoroczne spotkanie przy Rybie odbędzie się 4 czerwca. Wkrótce więcej o Lednicy.

Serdecznie wszystkich zapraszamy! Poinformuj swoich przyjaciół!

Powstała strona Gorzowskiej Ambasady Lednica2000, oto adres http://www.ambasadagorzow.republika.pl/

21:06, macdrozd
Link Dodaj komentarz »
środa, 11 maja 2005
Konkurs z portalem Gloria24.pl

Wejdź na stronę www.gloria24.pl

Nasz konkurs trwa do 9 czerwca. Wspólnie z księgarnią internetową Gloria24.pl rozdajemy nagrody - codziennie wygrywa jedna osoba! Wystarczy, że podzielisz się z nami swoją opinią a jedna z kilkudziesięciu nagród może być Twoja. Dodatkowo na zakończenie konkursu, tj. 9 czerwca spośród wszystkich uczestników wybierzemy trzevh, którzy napisali najciekawsze opinie. Oni dostaną nagrody dodatkowe (DVD i inne).

Pamiętaj, że wygrywając u nas masz prawo wybrania nagrody. Na każdy tydzień przeznaczonych jest siedem nagród. Codziennie inna osoba wybiera to, co chciałaby od nas otrzymać. Nie czekaj! Nie zwlekaj! Juz teraz wejdź i weź udział w konkursie, a przekonasz się, że czekają na Ciebie fantastyczne niespodzianki.

Weź udział w konkursie - kliknij w ponizszy link:

www.gloria24.pl/konkurs.php

19:32, macdrozd
Link Dodaj komentarz »