" href="http://misiak.blox.pl/rss2/23.html?34841"/>
Statystyki www


Czekam na meile:
drozdmaciej@tlen.pl
Non omnis moriar, to, co we mnie niezniszczalne - teraz staję twarzą w twarz z Tym, który jest! Jan Paweł II
Blog > Komentarze do wpisu
Wakacje kleryka
Dziś zapraszam do lektury artykułu, który napisałem na potrzeby gazetki parafialnej "Echo Zbawiciela". Można powiedzieć, żę to wersja bez cenzury, ponieważ w gazetce tekst będzie skrócony, ze względu na miejsce... Miłej lektury.
Czas wakacji dla studentów, to czas odpoczynku,czas zbierania sił na kolejny rok akademicki. Dla grupy studentów z Paradyża – dla alumnów naszego seminarium, wakacje są czasem różnorakich praktyk duszpasterskich i formacyjnyh. W poniższym artykule zamieszczam kilka wieści z życia seminaryjnego.

Zmiany personalne

            Tegoroczne wakacje w Paradyżu były inne niż pozostałe, a wszystko za sprawą wielu zmian, które miały miejsce w naszym Domu. Pierwsze zmiany – personalne. Po dwunastu latach kierowania paradyskim seminarium ze stanowiska rektora odszedł ks. Ryszard Tomczak, a od początku sierpnia nowym rektorem został ks. Jarosław Stoś. Zminay personalne to także zmiana części kadry wychowawczej, jak również ojców duchownych. Teraz nad naszym rozwojem duchowym czuwać będą: ks. Piotr Kwiecień CM oraz ks. Zygmunt Zapaśnik. Nowej kadrze życzymy Bożego błogosławieństwa i zapewniamy o modlitwie. Kolejne zmiany, które dotykają Paradyż, to zmiany we wnętrzu kościoła. Trwa bowiem renowacja i konserwacja wnętrza oraz instrumentarium organowego. Każdy więc, kto odwiedza Paradyż, na pierwszy rzut oka stwierdza, że przez seminaryjny kościół przeszła trąba powietrzna. Ale spokojnie, już pod koniec stycznia 2008 roku wnętrze kościoła ma być gotowe. Jak będzie wyglądało? Na pewno fantastycznie, ponieważ prace zmierzają do przywrócenia wnętrza z okresu baroku. Ciekawostką są też liczne odkryte polichromie, które przez lata były pokrywte jednym kolorem. Już dziś zapraszam wszystkich parafian do odwiedzenia seminarium w Paradyżu.

Dwa tygodnie w seminarium

            Wraz z rozpoczęciem wakacji, rozpoczynają się dyżury kleryków w seminarium, które trwają po dwa tygodnie. Każdy z alumnów przez ten okres dwóch tygodni pełni dyżur w Paradyżu. Na czym on polega? Na wszelkiej pomocy w naszym Domu. Od prostych prac porządkowych na terenie budynku, przez pielenie ogrodu, zbieranie warzyw, aż do pomocy w obsłudze różnych imprez, tj. Festiwalu muzycznego, rekolekcji czy we wrześniu Forum Cysterskiego. Chciałbym napisać kilka słów o tak zwanej „grupie muzycznej”, która swój dyżur pełniła od 14 do 28 sierpnia. Na tej grupie byłem też ja, więc najwięcej o niej mogę powiedzieć. Grupa muzyczna jest najliczniejszą grupą – zawsze ponad dwudziestu alumnów.

            Uroczystość Wniebowzięcia N.M.P. (15 sierpnia), to dla paradyskiego seminarium ważny dzień. Jest to bowiem dzień odpustowy dla całego klasztoru, bowiem pod takim wezwaniem jest Paradyż. W tym też dniu przeżywamy nasze diecezjalne dożynki w sanktuarium w Rokitnie, w których również uczestniczy część kleryków. W tym roku Paradyż przygotował dla wiernych odpustowy poczęstunek. Każdy mógł skosztować grochówki i ciasta drożdżowego. A już dzień później rozpoczęły się ostre przygotowania do festiwalu muzyki dawnej – „Muzyki w Raju”. Trzeba było wnieść kilkaset krzeseł do kościoła, bowiem ławki zostały wyniesione na czas trwającej renowacji wnętrza. Potem przygotowanie różnych soisk, no a w czasie całego festiwalu, który trwał od 17 do 25 sierpnia, sprzedaż paradyskiego sernika i praca w zapleczu technicznym festiwalu. Miałem okazję być drugi raz właśnie na tej wakacyjnej grupie. I muszę powiedzieć, że miło było spotkać po roku te same, znajome już twarze wśród muzyków i gości, którzy przybywają do Paradyża z całej Polski i spoza niej, by wsłuchać się w muzykę baroku, a w przerwie koncertowej zjeść wspaniały paradyski sernik i napić się świeżo pażonej kawy. Czas grupy muzycznej jest inny od pozostałych, wtedy wakacyjny plan dnia seminaryjnego ulega zmianom. Pracy jest więcej niż zwykle, bo rano wykonuje się prave porządkowe, czy to w budynku, czy na zewnątrz, w ogrodzie, a wieczorem pomaga się w obsłudze festiwalu. Nie ma jednak jak zwarty zespół kleryków, który poradzi sobie ze wszystkimi zadaniami...

Nie kończy się na grupie

            Każdy kleryk, w zależności od tego, na którym jest roku, ma do odbycia praktyki, mówiąc ogólnie duszpastreskie. Po pierwszym roku są to praktyki szpitalne. Młody alumn ma spotkać się z osobą cierpiącą, nauczyć się z nią rozmawiać, a czasem po prostu trwać przy tej osobie. W zeszłym roku swoje praktyki szpitalne odbywałem w Hospicjum im. Lady Ryder of Warsaw w Zielonej Górze, w którym dowodzi Pani Anna Kwiatek, uhonorowana w tym roku nagrodą Człowiek-Człowiekowi. A na czym polegają takie praktyki? To zależy, gdzie się jest i jaka pomoc jest potrzebna. W hospicjum w Zielonej Górze pomagałem przy myciu chorych, roznoszeniu posiłków, karmieniu, a także nasza klerycka pomoc, to zwykła ludzka rozmowa, czasem tylko o tym, że w nocy padał deszcz. Czasem wystarczy tylko bycie przy tej osobie, trzymanie za rękę i oczywiście modlitwa. Wielkim świadectwem wiary było dla mnie to, kiedy przy osobie umierającej gromadził się cały personel i modlił się koronką do Bożego Miłosierdzia, prosząc o miłosierdzie dla tego umierającego człowieka.

           

            Po drugim roku formacji w Paradyżu praktykami jest kolonia, obóż z dziećmi lub młodzieżą. Najczęściej są to wyjazdy z koloniami Caritas czy inne wyjazdy organizowane przez wspólnoty katolickie. Część moich współbraci z roku swoje praktyki przeżywało na obozie z ruchem „Wiara i Światło”, której członkami są głównie osoby  upośledzone umysłowo. Moją praktyką był obóz ministrancki w Poroninie z ministrantami z naszej parafii. To, gdzie byliśmy i co zobaczyliśmy, mogliście przeczytać w poprzednim numerze naszej gazetki. Dodatkowymi praktykami, które odbyłem z wielką radością, była piesza pielgrzymka z Gorzowa na Jasną Górę. W tym roku miałem też odpowiedzialną funkcję – czuwałem bowiem nad przygotowaniem liturgii. No a oprócz tego również posługa w grupie Biało-Niebieskiej, z którą kroczyłem i do której czuję sentyment.

 Zaproszenie do wspólnoty

            Oczywiście w czasie kleryckich wakacji nie może braknąć pomocy na parafii oraz trochę czasu dla siebie, na własny odpoczynek. Czas wakacji, to także szczególny czas rozeznawania powołania, ponieważ my, klerycy chociaż troszkę smakujemy tego, co w przyszłym życiu kapłańskim ma być naszą codziennością. Wielką zasługę w rozeznawaniu powołania ma wspólnota Przyjaciół Paradyża, która omadla powołanych i modli się o nowe powołania. Dziękuję w tym miejscu wszystkim członkom wspólnoty z naszej parafii, przede wszystkim za modlitwę. A wszystkich chętnych, pragnących włączyć się do grupy zapraszam w każdy pierwszy czwartek miesiąca na godzinę 17.45 na różaniec i Eucharystię, a po niej na spotkanie do salki. I tak w skrócie wyglądały moje wakacje. Lipiec i sierpień spędzony na różnorakich praktykach, wrzesień do własnej dyspozycji.

 .....

Wszelkie prawa zastrzeżone! Jeżeli chcesz zamieścić gdzieś lub wykorzystać powyższy tekst lub jego fragmenty, proszę o dołączenie tekstu: "Tekst autorstwa Macieja Drozd, całość można znaleźć na www.misiak.blox.pl" oraz o poinformowanie mnie o tym w komentarzu.

sobota, 15 września 2007, macdrozd

Polecane wpisy

  • Nowy blog

    Pragnę poinformować o przeprowadzce na nowego bloga. Tytuł pozostaje ten sam, treści pewnie też. :) Bóg też ma poczucie humoru... NOWA ODSŁONA

  • Kolejna reaktywacja

    Witajcie, Zapowiadam kolejną reaktywację... Mam nadzieję, że teraz uda się prowadzić i kontynuować ten dziennik.

  • Ostatni wpis...

    Z dniem dzisiejszym blog zostaje zawieszony do odwołania! Dziękuję wszystkim stałym bywalcom oraz tym, którzy kiedykolwiek zajrzeli na moją stronę.

Komentarze
2007/09/17 02:20:18
A może by tak warto poszukać sobie żony?
Stvaralac
-
2007/09/19 20:41:01
Może i warto poszukać żony... Ale ja wybrałem drogę powołania kapłańskiego i świadomie na nią wszedłem, dlatego też chwilowo nie szukam żony, ani żadnej partnerki... Może z czasem okaże się, że jednak to nie ta droga, wtedy z niej zejdę i pójdę inną, bo wiele jest dróg, które daje nam Bóg, by dojść do Niego...
-
2013/03/19 11:27:34
Świetny blog. Widzę że klerycy też potrafią miło spędzić wakacje :). Ja również
wybieram się do turcji w tym roku tylko muszę jak najszybciej uporać się z programem pity 2013. Wypełnienie formularzu miało być takie proste a jednak nie mogę sobie z nim poradzić.
-
dziwnow-noclegi
2014/04/17 11:34:33
powodzenia Kleryku